Ten region słynie z 300 słonecznych dni w roku. Kochają go nie tylko narciarze. Co jeszcze można tam robić?

Fot. IDM Südtirol/Andreas Mierswa

Południowy Tyrol z pewnością zna każdy zapalony narciarz. Nic dziwnego, bo doskonale przygotowanych stoków jest tam całe mnóstwo. Jednak nie tylko miłośnicy jazdy na nartach będą się tam czuli jak w raju. Region ma bowiem do zaoferowania znacznie więcej, również dla osób, które za nartami nie przepadają lub mają ochotę spróbować czegoś nowego.

Region rozciąga się na samej północy Włoch, w Dolomitach, ale, co ciekawe, większość zamieszkujących go osób mówi po niemiecku. Łączy w sobie elementy kultury alpejskiej i śródziemnomorskiej, co znajduje odzwierciedlenie chociażby w lokalnej kuchni, jak i stylu życia mieszkańców czy otaczających ich krajobrazach.

Południowy Tyrol od lat znany jest ze świetnego zaplecza narciarskiego i doskonale przygotowanych stoków, dlatego co roku przyciąga rzesze narciarzy czy snowboardzistów. Jednak wiele osób coraz częściej wyjeżdża zimą w góry, aby sprawdzić się w zupełnie nowych aktywnościach, które można uprawiać na świeżym powietrzu. W Południowym Tyrolu takich atrakcji nie brakuje i zarówno doświadczona, jak i początkująca osoba znajdzie miejsce i ofertę odpowiednią dla siebie.

Fot. IDM Südtirol/Alex Moling

Na biegówkach przez Dolomity

Takim sportem, który jako pierwszy może nasunąć się na myśl, jest narciarstwo biegowe. Żeby je uprawiać, nie trzeba nawet wyjeżdżać w góry, bo również w pobliżu wielu miast powstaje coraz więcej tras dla pasjonatów biegówek.

Południowy Tyrol jest jednak pod wieloma względami niepowtarzalny. Może się pochwalić długością, jakością i zróżnicowaniem tras, jednak to krajobrazy, które w pamięci zostają na zawsze, a których nie doświadczycie w okolicach dużych miast są największym wyróżnikiem. Wyróżnikiem, dla którego warto przejechać tych 1200 km. Czy może być bowiem coś piękniejszego, niż dająca radość aktywność na świeżym powietrzu w otoczeniu ośnieżonych szczytów Dolomitów? Do tego przepiękna pogoda (Południowy Tyrol słynie aż z 300 słonecznych dni w roku!) i dostęp do aż 1800 kilometrów tras o różnym stopniu trudności.

Najpopularniejszymi ośrodkami wśród narciarzy biegowych są 3 Zinnen Dolomity oraz Seiser Alm.

Na kurs narciarstwa biegowego można wybrać się na przykład na stadion biathlonowy Südtirol Arena Alto Adige w miejscowości Antholz/Anterselva. Znajduje się na wysokości 1600 m n.p.m. i będzie jednym z obiektów, na których sportowcy będą rywalizować podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2026 roku.

Fot. IDM Südtirol/Manuel KotterstegerFot. IDM Südtirol/Manuel Kottersteger

Rakiety na nogi i w góry

Zamiast biegów preferujecie raczej wędrówki? Nie ma problemu. Południowy Tyrol również ma coś dla was. To wycieczki w rakietach śnieżnych. Region świetnie nadaje się na spróbowanie tego sportu po raz pierwszy - nie ma możliwości, żebyście go nie pokochali. Nie dość, że spędzicie czas aktywnie, to jeszcze będziecie mogli podziwiać otaczającą was dziką przyrodę i wspaniałe widoki.

Wycieczki na rakietach śnieżnych prowadzone są zarówno po łagodnych terenach, które są dobrym wyborem dla rodzin, jak i po bardziej wymagających trasach. Jeżeli będziecie próbowali tego sportu po raz pierwszy, lepiej zdecydujcie się na mniej wymagającą opcję.

I pamiętajcie, że łatwiej wcale nie oznacza, że mniej ciekawie. Z pewnością będziecie zadowoleni – i zmęczeni, ale to zrekompensuje Wam sesja w saunie i lampka regionalnego wina do pysznej kolacji.

Trasą, którą chętnie wybierają turyści to ta przez pastwisko Plätzwiesena szczyt Strudelkopf. Będzie tam okazja, aby zobaczyć m.in. słynne Trzy Szczyty nazywane po włosku Tre Cime di Lavaredo, a po niemiecku Drei Zinnen.

Fot. IDM Südtirol/Alex Moling

Sanki w blasku księżyca

A może chcecie wybrać się na sanki? Saneczkarstwo w Południowym Tyrolu to zupełnie nowe doświadczenie, które spodoba się miłośnikom zimowych aktywności w każdym wieku. Ośle łączki, które pamiętamy z dzieciństwa mają się nijak do tutejszych warunków i emocji!

Sami możecie zdecydować, czy wolicie wybrać się na naturalny tor saneczkowy, czy może jednak preferujecie jazdę w ośrodku narciarskim. Do was należy też wybór pory dnia, bowiem na sankach można zjeżdżać nie tylko w dzień, lecz po zmierzchu, w blasku księżyca.

Najdłuższa trasa saneczkowa w regionie ma aż 10,5 kilometra i znajduje się na górze Rosskopf w dolinie Eisacktal. To punkt obowiązkowy dla każdego, kto zechce spróbować saneczkarstwa podczas pobytu w Południowym Tyrolu. Warto dodać, że trasa jest urozmaicona i częściowo przebiega przez las. I to właśnie nią można zjechać po mroku, z czołówkami na kaskach i mnóstwem adrenaliny i zabawy. Obowiązkowy punkt, niezależnie od wieku!

Kulig w Dolomitach

Ciekawym sposobem na wspólne spędzenie czasu z rodziną czy przyjaciółmi, są kuligi organizowane w kurortach Południowego Tyrolu. Do szczególnie polecanych zalicza się te na największej hali wysokogórskiej w Europie, czyli Seiser Alm. To okazja do zobaczenia ośnieżonych górskich sław tej okolicy: masywu Sassolungo oraz charakterystycznego szczytu Schlern.

Tego typu atrakcja to również szansa poznania przepięknej rasy koni Haflinger, pochodzącej z Południowego Tyrolu. Konie tej rasy świetnie radzą sobie w terenach górskich, są silne i wytrzymałe mimo swoich niewielkich rozmiarów, a do tego mają łagodny charakter i przyjemne usposobienie.

Fot. IDM Südtirol/Andreas MierswaFot. IDM Südtirol/Andreas Mierswa

Fot. IDM Südtirol/Manuel Kottersteger

Na łyżwach po jeziorze

W Południowym Tyrolu możecie też wybrać się na łyżwy. Dlaczego ta aktywność jest tak wyjątkowa w tym regionie? Wszystko za sprawą miejsca – nie będziecie bowiem jeździć po klasycznym, wcześniej przygotowanym lodowisku. W Południowym Tyrolu czeka na was przepiękne jezioro Kalterer See.

Kiedy jego tafla zamarza, zamienia się w naturalne, bezpłatne lodowisko, na którym świetnie bawią się zarówno dzieci, jak i dorośli. Uwaga! Pamiętajcie jednak, aby przed wejściem na taflę jeziora upewnić się, że jest ono wystarczająco mocno zamarznięte, a jazda po nim bezpieczna. Takie informacje udzielane są na miejscu.

Skitouring dla wymagających

Jeżeli jednak nadal trudno rozstać wam się z nartami, możecie spróbować czegoś, co będzie większym wyzwaniem. To wycieczki skitourowe, które są jedną z odmian narciarstwa pozatrasowego. Sport jest idealną propozycją dla osób, które mają niezłą kondycję i lubią się zmęczyć – ważną i ciekawą częścią skitouringu jest bowiem tzw. podchodzenie czy wspinanie. Ta zimowa aktywność jest też świetną okazją do podziwiania widoków - nie zapomnijcie o tym, gdy już uda wam się wspiąć na szczyt. A potem już tylko śmiganie w dół po puchu.

Zachęcamy, aby podczas pierwszej przygody ze skitoruingiem zdecydować się na wyprawę z instruktorem. Profesjonalista opowie więcej o tym sporcie i jego technikach, dobierze sprzęt oraz trasę i wyjaśni, jak się zachowywać, aby uprawianie skitouringu było bezpieczne.

Fot. IDM Südtirol/Alex Filz

Urokliwe miasteczka regionu

Południowy Tyrol to jednak nie tylko sporty zimowe. To także ciekawa i bogata kultura, przykuwająca wzrok architektura i przepiękne zabytki. Podczas pobytu w regionie warto wybrać się do któregoś z urokliwych miasteczek.

Jednym z nich może być Bruneck/Brunico , które łączy w sobie nowoczesność z tradycyjnymi elementami kultury Południowego Tyrolu. W 2009 roku zostało uznane za najlepsze we Włoszech małe miasto do życia. Koniecznie powinniście wybrać się z wizytą do tamtejszego zamku Bruneck, który znajduje się na wzgórzu, czy kościoła Rainkirche. Warto też przespacerować się po miasteczku i zgubić w jego uliczkach pełnych butików, nastrojowych kawiarni, restauracji serwujących lokalne specjały, czy sklepików z pamiątkami.

Inny ciekawy wybór to Sterzing/Vipiteno. Nazywane jest miastem alpejskim i wiele osób uważa, że to jedno z najpiękniejszych miasteczek we Włoszech. Warto wybrać się na spacer po historycznym centrum, pełnym uroczych kamieniczek i uliczek, po których można chodzić bez końca. Do tego zachwyca wspaniałym widokiem na góry, na nudę nie będą narzekać też miłośnicy zwiedzania muzeów, zamków czy kościołów. Niedaleko centrum znajduje się, wspomniany wcześniej, szczyt Rosskopf, który co roku przyciąga do miasteczka rzesze miłośników sportu.

Fot. IDM Südtirol/Manuel Kottersteger

Jak dojechać do Południowego Tyrolu?

Do Południowego Tyrolu można dojechać na kilka sposobów: samochodem, pociągiem lub dolecieć samolotem.

Ci, którzy wybiorą pierwszą opcję, powinni jechać trasą Brennerpass lub "drogą brennerską" (Brennerstrasse). Dojazd z Warszawy zajmuje około 15 godzin, a z Krakowa około 11.

W przypadku dojazdu pociągiem do wyboru są dwie trasy: Monachium – Innsbruck – Brennero/Brenner – Bolzano/Bozen albo Wiedeń – Salzburg – Innsbruck – Brennero – Bolzano/Bozen.

Samolotem najwygodniej jest dolecieć na lotnisko w Innsbrucku lub w Weronie. Te porty lotnicze znajdują się bowiem najbliżej Południowego Tyrolu. Można też wybrać loty do Monachium, Wenecji, Treviso, Bergamo lub Mediolanu.

Z poszczególnych lotnisk kursują specjalne autobusy transferowe, można również wynająć samochód lub zdecydować się na dojazd taksówką bądź koleją (autobusy kursują także na dworce). Szczegółowe informacje o dojeździe znajdują się na stronie www.suedtirol.info.

Czytaj więcej:

Powrót do strony głównej